Nagość w oczach dziecka

Kiedy dziecko jest malutkie nagość dziecka i rodziców jest czymś naturalnym. Dzidziuś pije mleko z piersi mamy, kanguruje na tacie “skóra do skóry” i nikomu nawet do głowy nie przychodzi zastanawiać się czy ta nagość może mieć negatywny wpływ na jego psychikę. Jednakże, kiedy dziecko zadaje pytanie “Czemu tatuś ma siusiaka a mamusia nie?” zaczynamy panikować. Może czas zamykać drzwi do łazienki i nie przebierać się przy dziecku?

 

Czy nagość jest zła?

Nagość jest najnaturalniejszą rzeczą na świecie. Rodzimy się nadzy – ubieramy się dopiero później, a to ile ciała przy tym ubieraniu zakrywamy jest związane tylko i wyłącznie z kulturą społeczeństwa w jakim przyszło nam żyć . Nagie ciało nie jest złe ani dobre. Zastanawiając się czy dobrze robimy biorąc z dzieckiem kąpiel, idąc do sauny czy na plażę nudystów zastanawiamy się w gruncie rzeczy nad tym, czy wzorce i zachowania przekazywane naszemu dziecku nie utrudnią mu w przyszłości prawidłowego funkcjonowania wśród ludzi, czy będzie w stanie zbudować prawidłowe relacje z partnerem, czy nie będzie postrzegane przez innych jako zboczeniec, czy będzie po prostu szczęśliwe.

Nagość przy dziecku

Ok. 3-go roku życia dziecko zaczyna zauważać, że chłopcy mają ptaszka a dziewczynki pipusię i zaczyna utożsamiać się z jedną z płci. To dobry moment, aby przestać brać kąpiele z dzieckiem i zrezygnować z paradowania na golasa. Nadmiar nagości może naerotyzować relacje pomiędzy dzieckiem a rodzicami. Zwłaszcza w fazie fallicznej między 3-cim a 7-mym rokiem życia, kiedy dziecko zwraca się ku rodzicowi płci przeciwnej, wręcz fantazjuje, że jak dorośnie to ożeni się z mamusią, czy też poślubi tatusia, a rodzica tej samej płci postrzega jako rywala. Rodzic chodząc na golasa może niepotrzebnie podsycać te fantazje. Zadaniem rodzica, jest jasno pokazać dziecku swoją niedostępność seksualną. Nie karać, ale nie zachęcać i nie dawać nadziei.

Mały golasek

Są dzieci, które lubią biegać na golasa. Rozbierają się, gdy tylko nadarzy się okazja. Rodzice obawiają się, że dziecko będzie się tak rozbierać w nieskończoność i w końcu stanie się to niemoralne. Nie ma powodu do obaw – wstyd przed nagością pojawia się zwykle między 5 a 7 rokiem życia. W pewnym momencie zacznie kryć się podczas ubierania i zamykać łazienkę. Nawet jeśli nie powie Ci o tym wprost uszanuj jego poczucie skrępowania. Ta wstydliwość idzie w parze z zawstydzeniem na widok twojej nagości, dlatego ty także, jeśli do tej pory nie kryłaś swojego ciała przed dzieckiem, powinnaś zacząć ubierać się na tyle by dziecko nie czuło się skrępowane.

Żadna skrajność nie jest dobra

Nie ubieraj się od stóp do głowy niczym w średniowieczu, ani też nie paraduj po domu nago niczym tancerka w nocnym klubie. Warto zachować zdrowy rozsądek. Nie panikuj, jeśli dziecko wejdzie do łazienki na siku podczas twojej kąpieli. Jeśli musisz przejść na golasa z łazienki do pokoju nie chowaj się i nie rób z tego afery. Jeśli przygotowujesz się do wyjścia z domu i biegasz po domu w samej bieliźnie to też nie robisz nic złego. Swoim zachowaniem musisz pokazać , że nagość jest czymś naturalnym, nie trzeba się wstydzić swojego ciała, ale też nie należy się z nim afiszować. Nadmierna pruderyjność może spowodować, ze dziecko będzie wstydziło się swojego ciała i miało w przyszłości problemy ze swoją seksualnością. Z kolei nadmierna frywolność może albo spowodować wycofanie się w dorosłości ze sfery seksu, albo przeciwnie nadmierne rozbuchanie seksualności i popędu.

Nagość nagości nie równa

W Polsce mamy problem z nagością. Błędnie utożsamiamy nagość z erotyzmem i nawet publiczne karmienie piersią bywa przez wiele osób uważane za złe i bezwstydne. Tymczasem nagość może mieć różne oblicza. Dziecko powinno wiedzieć, że rodzice, gdy są sami to rozbierają się do golasa i przytulają (a po rozmowie o seksie, że współżyją), ale nie powinno tego oglądać – to nagość seksualna przeznaczona tylko dla wybranka serca. Ale jest też nagość laktacyjna, która jest najbardziej naturalną rzeczą pod słońcem. Jest nagość w saunie czy podczas opalania topless, a nawet na plaży nudystów – czyli nagość związana z konkretnymi sytuacjami, w których wszyscy są nadzy i nikt nie robi z tego sensacji. Także po treningu czy po pracy osoby tej samej płci biorą wspólny prysznic i nikt nie zamyka przy tym oczu.

Polska pruderyjna

Przerażające są statystyki, które mówią, że aż 57% małżeństw nie ogląda się wzajemnie nago! Unikamy pokazywania się nago dzieciom – tylko 3% chłopców widuje swojego tatę na golasa i tylko 5% dziewczynek widuje swoją mamę bez ubrania. W 90% domów nawet częściowe roznegliżowanie jest niedozwolone. Bieganie w samych bokserkach? Absolutnie!

Inaczej mają się sprawy w Szwecji, która słynie z bardziej frywolnego stosunku do nagości. Tam normą jest, że po wyjściu z basenu bierze się prysznic na golasa, do sauny zaprasza się sąsiadów i znajomych z pracy obu płci, a naturystów można spotkać na każdej plaży nie tylko w wyznaczonych miejscach. Ta nagość nie jest erotyczna, a każde dziecko od maleńkości oglądając ciała innych, nieraz zniekształcone, otłuszczone i z rozstępami uczy się szacunku do odmienności i nie ma kompleksów jak większość osób w Polsce, gdzie jedyną nagość jaką oglądamy to ta wyidealizowana i superseksowna w reklamach i teledyskach.

Fajne?
Kategorie
Wychowanie
Brak kometarzy

Skomentuj

*

*

Polecane