Pradawne osłonki na męskie członki

historyczna prezerwatywa
historyczna prezerwatywa

Seks nie zmienił się wiele przez wieki. Na szczęście prezerwatywy tak! Oto długa i zawiła historia najpopularniejszego środka antykoncepcyjnego na świecie.

1.prehistoryczny

malowidło w Grottes des Combarelles we Francji

Od zawsze męski członek uważany był, w szczególności przez mężczyzn, za bardzo cenny narząd. Nic dziwnego, skoro daje tyle radości. Dlatego mężczyźni dbają o niego i chronią go już od 14 tysięcy lat! Nie wierzycie? Pierwszą osłonkę na penisa uwieczniono na malowidle naskalnym w Grottes des Combarelles we Francji. Biorąc pod uwagę, że kontrola urodzeń była najmniejszym z problemów człowieka pierwotnego, osłonki zapewne służyły do ochrony penisa przed tygrysami szablozębnymi, mamutami i innymi drapieżnikami.

2.egipski

lekarz “uzdrawiający” robotników – papirus

Także starożytni Egipcjanie chronili swoje penisy (a może ozdabiali, gdyż w Egipcie oddawano cześć męskiemu narządowi płciowemu), co można zobaczyć na rysunkach datowanych na ok. 1000 r. p.n.e. Osłonki na egipskie członki tworzono z kawałków płótna. Z pewnością chroniły przed ukąszeniami owadów, ale na pewno nie zapobiegały zapłodnieniu.

3.1640

Prezerwatywa z płótna z 1640 r.

Już przed naszą erą Arystoteles doszedł do wniosku, że to sperma jest odpowiedzialna za zapłodnienie. Nie wiedział co prawda nic o plemnikach, ale jedno było pewne – jeśli sperma nie dostanie się do ciała kobiety to ciąży nie będzie. To dało podwaliny do powstania prezerwatywy takiej jaką znamy dziś. Tworzono różne materiałowe osłonki, ale niestety, aby były choć trochę skuteczne materiał musiał być owinięty kilkuwarstwowo, co nie szło w parze z doznaniami i wygodą podczas stosunku.

4.zowiowy

Nakładka na penisa ze skorupy żółwia

Jak wiadomo, prezerwatywa chroni nie tylko przed ciążą, ale także przed chorobami wenerycznymi. W XVI w. szeroko rozpowszechnioną chorobą był syfilis czyli kiła. W 1564 r. włoski medyk Gabriel Fallopius uchodzący za autorytet w dziedzinie seksualności wpadał na pomysł, aby podczas stosunku zakładać na penisa lniany woreczek nasączony wcześniej mieszaniną ziół i soli nieorganicznych,które zabijały bakterie odpowiedzialne za zarażenie kiłą. Przeprowadził testy na tysiącu ochotników z pozytywnym skutkiem. Ale niestety, taka prezerwatywa z tkaniny słabo zapobiegała ciąży.

5.rozyczka

Prezerwatywa z jelita w wersji ekskluzywnej

Tymczasem Chińczycy i Japończycy już od wieku stosowali “prezerwatywy” nakładane na żołądź penisa wykonane z oliwionego papieru jedwabnego, skóry, skorupy żółwia, rybich pęcherzy czy jelit zwierzęcych. Zwłaszcza dwa ostatnie materiały dość dobrze się sprawdzały – były dość cienkie, ale wytrzymałe, łatwo było je zdobyć i przede wszystkim były skuteczne. Ponadto po oczyszczeniu można było używać ich wielokrotnie. Do Europy pomysł ten trafił za pośrednictwem Portugalskich żeglarzy. Dodano jeszcze wstążeczkę u podstawy, aby prezerwatywa się nie zsuwała i w takiej formie funkcjonowała aż do 1870 roku, kiedy to powstała pierwsza gumowa prezerwatywa stworzona przez Charlesa Goodyeara.

6.trzygumki

Prezerwatywy z XIX wieku

Pierwsze “gumki” były bardzo niedoskonałe: grube, szorstkie, wielorazowe i musiały być robione na wymiar. Często spadały w najmniej odpowiednich momentach, a przy tym bardzo ograniczały mężczyźnie doznania, więc jeszcze przez wiele lat prezerwatywy z jelit i pęcherzy nie wychodziły z użycia.

Na początku XX wieku Julius Fromm, żyd polskiego pochodzenia, opatentował metodę produkcji lateksowych prezerwatyw. Były cieńsze i delikatniejsze oraz nie posiadały szwów, a przy tym były bardziej niezawodne. Zyskały one wielu zwolenników zwłaszcza do ochrony przed coraz bardziej popularną, śmiertelną chorobą AIDS.

7.silikonowe

Kolorowe prezerwatywy silikonowe

XXI wiek to czas prezerwatyw o różnych kolorach, fakturze, np. kropkowane czy prążkowane, a nawet smakowych! W sprzedaży pojawiły się także prezerwatywy z poliizoprenu – jeszcze cieńsze od lateksowych, wręcz niewyczuwalne.

Odmienny trend to prezerwatywy silikonowe. Silikon, ze względu na swoją elastyczność, ale także łatwość formowania kształtów umożliwia tworzenie trójwymiarowych fantazyjnych form, które zapewniają kobiecie niesamowite doznania, a dzięki wewnętrznej żelowej warstwie mężczyzna ma wrażenie, że jego penis jest w pochwie, a nie w kondomie.

Ciekawe co jeszcze przyniesie przyszłość…

Fajne?
Kategorie
AntykoncepcjaCiekawostki
Jeden komentarz
  • Avatar
    oleńka
    28 grudnia 2015 at 09:26
    Skomentuj

    wielorazowe prezerwatywy? wyobrazilam sobie jak ja piore z tych glutow. fuuuj :/

  • Skomentuj

    *

    *

    Polecane